Aktualności O AIESEC Praktyki zagraniczne Wolontariat Działalność lokalna Nasze historie FAQ

Witamy w zakładce poświęconej naszym historiom. Ty również masz okazję dołączyć do naszego grona i stworzyć własną ścieżkę w AIESEC.




Do dołączenia do organizacji studenckiej przymierzałam się kilka razy. Jednak dopiero, gdy zastanowiłam się nad sensem studiowania dla ocen i "papierka" uświadomiłam sobie, że warto zrobić coś, co naprawdę da mi okazję wykazania się i podejmowania nowych wyzwań. Dlaczego akurat AIESEC? Uwielbiam języki obce, inne kultury, kontakt z ludźmi z obcych krajów oraz wszystko co wiąże się z międzynarodowością. AIESEC daje mi to wszystko, łącznie z możliwością sprawdzenia się w roli lidera, wyjechania na praktykę zagraniczna oraz rozwijania swoich umiejętności. Od października 2009r. zdążyłam uczestniczyć w 5 konferencjach, w tym dwóch ogólnokrajowych, gdzie poznałam ludzi z komitetów z całej Polski. Daje to nie tylko możliwość integracji z osobami o podobnych celach i zainteresowaniach, ale również nauczenia się pracy w grupie oraz uczestniczenia w wartościowych szkoleniach. Od razu po wstąpieniu do organizacji wzięłam udział w projekcie, w którym w praktyce nauczyłam się zasad prawidłowego telemarketingu oraz zachowywania się podczas spotkań w firmach, a zaledwie po 3 miesiącach w AIESEC zostałam liderem projektu - Konferencji Komitetu Lokalnego. Właśnie zakończył się mój drugi projekt, który był oparty na organizowaniu wakacyjnych praktyk wolontariackich w organizacjach pozarządowych dla zagranicznych praktykantów. Obecnie przygotowuję się do prowadzenia kolejnego projektu, tym razem narodowego, o nazwie AIESEC University, dzięki któremu będę miała okazje sprawdzić się jako organizator warsztatów językowych dla studentów . Jest to dowód na to jak szybko ta organizacja pozwala się rozwijać i podejmować nowe inicjatywy. Nie mniej ważne jest, że można tu połączyć przyjemne z pożytecznym, spotkania i wspólne wyjścia (również  z zagranicznymi praktykantami) dają możliwość integracji i spędzenia czasu z wartościowymi ludźmi.
Wiem, że w AIESEC mogę podejmować ryzyko i wyzwania, których nie każdy ma okazję realizować, a z popełnianych błędów można wyciągać wnioski na przyszłość, bez takich konsekwencji jak miałoby to miejsce w życiu zawodowym. Nie można narzekać na nudę, gdyż  ciągle coś się dzieje, konferencje, szkolenia, nowe projekty, ciekawe event’y, praktyki zagraniczne… można by długo wymieniać, każdy znajdzie coś dla siebie. Wiem, że gdybym miała cofnąć czas, to nie zmieniłabym decyzji o wstąpieniu do AIESEC.
Karina z Katowic


         

Mam na imię Ewa i studiuję filologię angielską na III roku. Zawsze, gdy pojawiała się okazja do zorganizowania czegokolwiek natychmiast było mnie pełno. Dlatego zdecydowałam się dołączyć do AIESEC, na I roku studiów, bo organizacja ta pozwala na realizację swoich ambicji w kierunku organizacji i leadership'u. Na początku mojej przygody pomagałam w organizacji praktycznie każdego projektu szczególnie pierwszej edycji projektu AIESEC Young II. Rozwinęłam dzięki niemu swoje umiejętności w zakresie grafiki komputerowej oraz odkryłam zainteresowanie tą dziedziną. Tworzyłam ulotki, plakaty, loga oraz inne materiały promocyjne. Następnie zdecydowałam się sama koordynować drugą edycję tego projektu, która nauczyła mnie cierpliwości, planowania własnego czasu, pracy pod presją czasu,  zarządzania grupą oraz rozwiązywania nie jednokrotnie trudnych problemów początkowo wydających się 'nie do rozwiązania':).
AIESEC to organizacja, która pozwala odkryć swoje prawdziwe zainteresowania. Pozwala p oznać niekończącą się liczbę wspaniałych, kreatywnych ludzi z pasją i chęcią do pracy, którym jeszcze chce się w  życiu coś zrobić i osiągnąć. Pozwala dowiedzieć się wiele o sobie i o świecie poprzez kontakt z praktykantami zza granicy oraz możliwością wyjazdu na praktykę zawodową. AIESEC pozwala również zdobyć cenne doświadczenie w branży, w której chce się w przyszłości pracować, lub jej bliskiej, nawiązać kontakty i poszerzyć swoją wiedzę.
Ewa z Białegostoku


         

Na pytanie dlaczego będąc na drugim roku psychologii zamiast męczyć znajomych paradiagnozami wybrałam AIESEC zwykle odpowiadam „Dlaczego nie?”. I o ile na początku studiów nie miałam pojęcia ani jaką specjalizacje wybrać ani w ogóle, co chce robić w życiu, to właśnie dzieki AIESEC dowiedziałam się jak wiele mam możliwości. Od października 2008, czyli czasu kiedy aplikowałam do organizacji, sprawdziłam się w wielu aspektach takich jak sprzedaż, trenerstwo czy zarządzanie zespołem, a doświadczenie liderskie jakie nabyłam dzięki organizacji dało mi pewność, że praca z  ludźmi, zarządzanie projektem to coś, co chciałabym robić w życiu zawodowym. Dodatkowo, AIESEC świetnie pozwala mi rozwijać moją ogromną pasję jaką jest podróżowanie. W ramach organizacji miałam możliwość jak dotychczas odbycia praktyki w dziale rekrutacji w Indiach i Grecji, gdzie spotkałam najwspanialszych ludzi z wszystkich możliwych zakątków świata. Teraz jestem na Węgrzech, działam  na szczeblu narodowym i jestem odpowiedzialna za ok .30 praktykantów firmy consultingowej oraz cały sztab ludzi nimi się zajmujący.
Zawsze uważałam, że to od nas zależy czy spełnimy nasze marzenia, AIESEC dla mnie to droga do spełnienia niektórych z nich. Dlatego teraz, kiedy ktoś się mnie pyta „Co dalej?”, odpowiadam „ Cokolwiek sobie wymarzę!” AIESEC polecam każdemu kto nie boi się wyzwań, chce się sprawdzić i po prostu kocha życie! Nie powiem, że jest łatwo, ale od kiedy to, co łatwe jest ciekawe?  Jest warto, i to się liczy!
Ola z Wrocławia


         

Do wstąpienia do organizacji namówił mnie mój brat. Obydwoje mamy zawsze chrapkę na przygodę, a AIESEC doskonale się do tego nadaje. Na początku zupełnie nie wiedziałam czy dam sobie radę i czy tak naprawdę tego chcę. Teraz z całą pewnością mogę powiedzieć, że czuję się tutaj coraz bardziej na swoim miejscu. Na początku dostałam się do projektu, który organizował praktyki biznesowe i techniczne w Łodzi. Następnie odbyła się konferencja narodowa, na której uczestniczyłam w szkoleniach dla liderów. Nic bardziej motywującego w tym okresie chyba nie mogło mi się przytrafić. Doskonale zaplanowana, dostarczająca mnóstwo praktycznych porad. Co najważniejsze nauczyłam się, że liderem nie jest się po to, aby móc innym rozkazywać i chwalić się swoją pozycją, ale po to aby z pokorą ich rozwijać i starać się zapewnić im do tego jak najlepsze warunki. Dodatkowo poznałam ludzi z całej Polski i myślę, że powoli zarażaliśmy się chęcią działania, motywacją i zaangażowaniem. Tak oto stałam się liderem projektu mającego identyczne założenia jak mój poprzedni. Mniej więcej wiedziałam już z czym się to je, i że czeka mnie dużo pracy. Nie żałuję żadnej chwili z okresu, kiedy prowadziłam team. Jest to niesamowite doświadczenie. Mogłam podzielić się z kimś moją wiedzą i sprawdzić się w czasem dość ekstremalnych i trudnych sytuacjach. Projekt się skończył. Gdzieś po drodze do mojej świadomości doszło, że wciąż  nie za wielu liderów decyduje się na praktykę zagraniczną. Jak w takiej sytuacji mogłabym nie wybrać się na wolontariat zagraniczny. Im dłużej o tym myślałam, tym bardziej podobał mi się ten pomysł. Było to po prostu rozwiązanie idealne. Pracujemy w biurze karier, ucząc języka angielskiego. Głównie prowadzimy konwersacje w tymże języku. Naszymi uczniami są zazwyczaj młodzi studenci. Mamy bardzo dużo satysfakcji z naszej pracy. Razem ze mną i koleżanką Eweliną pracują tu jeszcze przeurocze Chinki oraz osoby z Ukrainy, USA, Serbii, Rosji oraz Czech.
Justyna z Łodzi


         

Nazywam się Justyna, jestem studentką 3 roku socjologii na Uniwersytecie Wrocławskim. Do AIESEC aplikowałam 3 lata temu, w 2007 roku, czyli wtedy, kiedy zaczynało się moje akademickie życie. Chciałam działać w AIESEC, ponieważ chciałam zacząć robić coś niestandardowego, poznać coś nowego. Po zaaplikowaniu i przejściu pozostałych etapów rekrutacji, doczekam się telefonu, w którym powiedziano mi, że „DOSTAŁAM SIĘ!”. Następnie wyjazd na 3-dniową konferencję, gdzie dowiedziałam się, jak funkcjonuje AIESEC i zostałam przydzielona do projektu CSR. Kolejnym wyzwaniem była dla mnie praca jako koordynator mojego własnego projektu „Friends”. Przyjechało z zagranicy 4 Hindusów, którzy przeprowadzali szkolenia dla dzieci w liceach na terenie Dolnego Śląska. Był to projekt trudny logistycznie i wymagał dużo pracy z praktykantami, ale opłaciło się. Nauczyłam się dużo o sobie i o pracy z ludźmi. Po projekcie od razu zaczęłam pracę jako Wiceprezydent do Spraw Osób Wyjeżdżających na Praktyki Zagraniczne. Oznaczało to intensywny proces edukacji, na konferencjach i w naszym gronie Rady Wykonawczej. Moja kadencja trwała rok. W tym czasie dużo rzeczy się wydarzyło, były wzloty i upadki. Ja osobiście uważam, że był to ciekawy czas, który dał mi wielkie doświadczenie. Miałam też okazje wyjechać na program CEED, czyli miesięczną praktykę w Portugalii, pracując jako rekrutator na praktyki zagraniczne. Było to niesamowite przeżycie, doświadczenie kulturowe, picie mini kawek, poznawanie nowych zwyczajów i stylów życia. W okresie wakacji udałam się na wolontariat na Ukrainę. Tam w międzynarodowym gronie pracowaliśmy z dziećmi na obozach letnich a przy okazji podróżowaliśmy i odkrywałam nieznany ukraiński ląd.
Moje doświadczenie w AIESEC jest bardzo zróżnicowane i nie sposób go opisać go w kilki słowach. Przebyłam moja ścieżkę w 2 lata, nie oddałabym ich nikomu. Otworzyłam swoje horyzonty, poznałam wielu ludzi, uwierzyłam we własne siły.
Justyna z Wrocławia


         

Moja przygoda z AIESEC zaczęła się na I roku studiów. Początkowo byłam odpowiedzialna za logistykę w projekcie Dni Kariery. Dni Kariery to największe targi pracy, praktyk i staży, które odbywają się cyklicznie w największych ośrodkach akademickich w Polsce. Praca w projekcie była niesamowitym doświadczeniem. Zdobyłam wiele praktycznych umiejętności, poznałam organizację i zobaczyłam jakie możliwości rozwoju daje AIESEC. Po zakończeniu projektu zdecydowałam się na prowadzenie Dni Kariery w kolejnej edycji. Nie była to łatwa decyzja. Bałam się tej odpowiedzialności, tego że sobie nie poradzę. Z perspektywy czasu wiem, że to najlepsza decyzja jaką mogłam podjąć. Projekt pokazał mi, że nie ma rzeczy niemożliwych. Marlena, Magda, Marzena, Ilona, Edyta, Dominik, Jacek, Jarek - to Oni, niesamowici ludzie, tworzyli ten projekt. Dzięki ich pracy, zaangażowaniu wszystko się udało. Od października do marca - dnia finału tworzyliśmy dobry zespół. Każda osoba była odpowiedzialna za poszczególne obszary projektu. Dzięki Targom studenci lubelskich uczelni mogli zapoznać się z ofertami firm nie tylko regionalnych, ale także z całej Polski. Regularne spotkania, praca nad projektem, pokazały jak wiele można osiągnąć, gdy ma się wspólny cel. Ten czas był niesamowity. Bywały momenty te dobre i te trudne, małe zwycięstwa i małe porażki. Nigdzie nie miałam możliwości rozwijania umiejętności rozwiązywania problemów, zarządzania swoim czasem, motywowania ludzi oraz zaspokajania interesów każdej ze stron i współpracy, jak właśnie tu. Nabrałam pewności siebie i uwierzyłam we własne możliwości. Jestem przekonana, że te cenne doświadczenie wykorzystam w przyszłości.
Ania z Lublina